Filary Życia - MIŁOŚĆ

"Podróżą każda miłość jest" pisze poeta (J. Kofta). Podróżą czyli trudem i wyzwaniem, ale podróż przynosi również radość i podekscytowanie, może wzbudzać niepokój i niepewność: co dalej? jak to będzie? Lecz równocześnie jest wielką przygodą – miłość niesie ze sobą możliwość odkrywania tego co nieznane, a co może być wielkie i wspaniałe.

Jeśli to miłość ma być jednym z filarów, na którym opierać mamy swoje życie warto zatrzymać się i jeszcze raz nazwać sobie czym jest miłość, jak ją realizować i uobecniać na co dzień.

Miłość to wyciągnięcie ramion w geście przywitania. Miłość to przyjęcie, akceptacja i wciąż podejmowany wysiłek zrozumienia tego kogo kocham.

Przykazanie miłości to jest chyba to co najpełniej dookreśla czym jest miłość.
"Kochaj bliźniego swego jak siebie samego".

Nie można prawdziwie kochać innych nie mając odrobiny miłości dla siebie samego. Trudno jest akceptować innych nie potrafiąc akceptować samego siebie. Im lepiej znamy i rozumiemy siebie samych tym mamy większą szansę w zrozumieniu innych. Nie ma szacunku dla innych bez poszanowania własnej osoby. Tak jak potrafimy sami pomagać sobie jesteśmy w stanie skutecznie pomagać innym. Im jesteśmy bardziej gotowi do spotykania się  z własnymi uczuciami, tym większa nasza empatia względem innych.

I tak wszystkim przymiotom miłości możemy się przyglądać – przymierzając je najpierw do siebie a następnie względem innych.

Języków miłości jest wiele. Każda relacja, każdy człowiek na poszczególnych etapach swojego życia może potrzebować różnych sposobów wyrażania miłości lecz język miłości matki wobec swojego dziecka, szczególnie małego dziecka wydaje się być najbardziej uniwersalny – łączący ludzi różnych temperamentów,  różnych kultur.

Maleństwo prenatalne, potem noworodek i niemowlę potrzebują bezwarunkowej miłości, przyjęcia i akceptacji. Afirmacji istnienia, osoby, płci wyrażanej werbalnie i niewerbalnie. Ten niewerbalny język miłości to głaskanie, przytulanie, noszenie najpierw pod sercem potem w ramionach, to uśmiech i zachwyt w oczach. Miłość wyraża się w słowach: "Cieszę się, że jesteś", "Cieszę się, że jesteś moim synem, córką", "Witaj w naszej rodzinie", "cieszę się, że jesteś chłopcem, dziewczynką", "cieszę się, że jesteś taki/taka jaka jesteś".

Im więcej otrzymujemy mądrej miłości, czułości jako dzieci tym bardziej umiemy obdarowywać miłością jako dorośli. Nasze poczucie własnej wartości buduje się najpierw w objęciach kochających rodziców, w ich spojrzeniach i zachwytach.

Kiedy tą bezwarunkową miłość dookreślą prawda, wolność ale i granice nie musimy obawiać się wychowania narcyza czy egoisty.

Szczera i adekwatna afirmacja nie rozpieszcza, ale dopieszcza - powoduje rozkwit, dodaje sił. Potrzebujemy nie tylko wiedzieć, że jesteśmy kochani, ale powinniśmy to czuć i starać się by Ci, których my kochamy nie tylko wiedzieli lub domyślali się o naszej miłości względem nich, ale czuli ją całym sobą.