FELIETON XIII

felieton ukazał się w Niedzieli z dnia 7 marca 2010 roku

Odpoczynek razem czy osobno i gdzie?

Wspólny odpoczynek małżonków to piękna sprawa, ważne też, kiedy małżonkowie akceptują swoje indywidualne sposoby relaksu, zregenerowania sił, oderwania się od codziennych obowiązków. Tu wielką rolę pełnią: podobieństwo temperamentów lub umiejętność zaakceptowania siebie, kiedy bardzo różnimy się temperamentami. Zawsze warto dążyć do kompromisu! Przyjrzyjmy się więc naszej podstawowej formie odpoczynku jaką jest sen, potem gdzie najlepiej odpoczywamy, w jakim towarzystwie i co wtedy robimy.

„Ranny ptaszek i nocna sowa"

To ile potrzebujemy czasu na sen, na co dzień, a ile w weekendy, jest warte przyglądnięcia się przed ślubem. Nie trzeba razem mieszkać, aby poznać w tym obszarze swoje wzajemne upodobania. Doskonale wiemy, że są osoby, które wolą wcześniej iść spać, a wstać skoro świt lub też uczyć się do późna w nocy, nie wyobrażając sobie, aby być przytomnym na cokolwiek o 5.30. Są tacy, którzy w obowiązku nauki czy pracy potrafią być na czas. bez względu na porę, ale potrzebują później zregenerować braki snu. Bywają i mężczyźni, i kobiety bardzo mało wymagający pod względem ilości godzin snu w ciągu doby i mogą z tego powodu być bardzo mało wyrozumiali dla drugiej połowy, której zegar biologiczny bije zupełnie inaczej.

„Domator i podróżniczka”

Kiedy dochodzi do decyzji o wspólnym odpoczynku, jedna strona może marzyć o pozostaniu w domu, druga, nie wyobraża sobie relaksu w domowym ognisku – potrzeba zmiany otoczenia jest bardzo silna. Domator, to może być również osoba, która uwielbia spędzać wakacje ciągle w tym samym miejscu, nie lubi zmian, woli przetestowany pensjonat lub pole biwakowe. Podróżnik z całą pasją szuka nowych miejsc, lubi wyprawy w nieznane. O konsensus czasem bardzo trudno. Rozwiązaniem może być częściowy wypoczynek w sprawdzonym miejscu i dobrze zaplanowana podróż poznawcza. Zawsze też można się dzielić, ale na dłuższą metę nie jest to najlepsze rozwiązanie dla małżeństwa, ewentualnie jeśli później takimi upodobaniami podzielą się dzieci – może być rozwiązaniem: część wakacji z mamą nad tym samym jeziorem, jak co roku, a wycieczka np. zagraniczna tylko z tatą.

„Dusza towarzystwa i typ samotnika”

Ważne jest jeszcze, abyśmy rozpoznali: czy lepiej odpoczywamy w towarzystwie (przyjaciół, znajomych, rodziny: rodzeństwa, teściów, dziadków) czy samotnie (lub tylko we dwoje). Dotyczy to również decyzji o wyjazdach: w większej grupie czy kameralnie. Czy również mój wybór pasuje drugiej stronie. Może też ważne są proporcje: trochę towarzysko, trochę tylko we dwoje (romantycznie i intymnie) i czas tylko dla siebie: indywidualny sport, lektura książek itp.

„Miłośniczka leniuchowania na plaży i miłośnik wędrówek górskich”

Aktywny czy bierny odpoczynek? Tutaj też potrafimy się różnić, ale często też da się to pogodzić. Niewątpliwie jednak mniej konfliktów, na temat sposobu wypoczynku, mają osoby mające podobne upodobania. Jeśli najlepiej odpoczywamy realizując swoją pasję, a ta pasja jest naszą wspólną, to jest to jeden z elementów scalających związek.

 

Pamiętajmy też
o odpoczynku, w czasie którego umacniamy się duchowo.
Tutaj też możliwości jest wiele:
wspólne rekolekcje (rodzinne, małżeńskie)
jak i indywidualne:
tylko dla kobiet, mężczyzn czy z osobistym programem.
W tym obszarze szczególnie potrzebujemy
wzajemnego zrozumienia i akceptacji takich wyjazdów!
Zadbajmy o to już przed ślubem, korzystając z ...
rekolekcyjnej formy odpoczynku.